bialka tatrzanska |CV |Krynica zdrój
„— W tym jednak wypadku nie chodzi tylko o księcia — mówiła dalej — ale o całą ludność. Parlamenty nie chcą rozpatrywać spraw.
— Doprawdy — zawołała pani Dubarry kładąc się na sofie — nie ma już sprawiedliwości we Francji... I cóż będzie dalej Jak się to wszystko zmieni
Książę uśmiechnął się. Pani de Bearn zamiast brać rzeczy lekko, przyoblekła swoją i tak już ponurą twarz w jeszcze posępniejszy wyraz.
— Jest to wielkie nieszczęście, pani — rzekła z odcieniem bólu i zgorszenia.
— Doprawdy — zapytała bez przekonania faworyta.
— Widać, hrabino, że miałaś szczęście uniknąć procesów.
— Hm... — mruknął dAiguilłon, aby zwrócić uwagę pani Dubarry na niezręczność w jej zachowaniu. Ta ostatnia teraz dopiero zrozumiała sens słów pani de Bearn.
— Niestety, pani — odparła natychmiast okazując jak najżywsze zainteresowanie. — Ale to mi tym bardziej każe pamiętać, że pani ma bardzo ważną sprawę w sądzie.
— O tak, pani... i wszelka zwłoka jest dla mnie zgubą.
— Biedna!...
— Mogłoby temu zaradzić jedynie postanowienie królewskie.
— Och, Jego Królewska Mość łatwo da się do tego skłonić. Skaże panów radców parlamentu na wygnanie i sprawa załatwiona.
— Tak, ale wtedy sprawa ulegnie odroczeniu na czas nieograniczony.“(8)
malowanie warszawa |Repliki zegarków |alveo
„— W tym jednak wypadku nie chodzi tylko o księcia — mówiła dalej — ale o całą ludność. Parlamenty nie chcą rozpatrywać spraw.
— Doprawdy — zawołała pani Dubarry kładąc się na sofie — nie ma już sprawiedliwości we Francji... I cóż będzie dalej Jak się to wszystko zmieni
Książę uśmiechnął się. Pani de Bearn zamiast brać rzeczy lekko, przyoblekła swoją i tak już ponurą twarz w jeszcze posępniejszy wyraz.
— Jest to wielkie nieszczęście, pani — rzekła z odcieniem bólu i zgorszenia.
— Doprawdy — zapytała bez przekonania faworyta.
— Widać, hrabino, że miałaś szczęście uniknąć procesów.
— Hm... — mruknął dAiguilłon, aby zwrócić uwagę pani Dubarry na niezręczność w jej zachowaniu. Ta ostatnia teraz dopiero zrozumiała sens słów pani de Bearn.
— Niestety, pani — odparła natychmiast okazując jak najżywsze zainteresowanie. — Ale to mi tym bardziej każe pamiętać, że pani ma bardzo ważną sprawę w sądzie.
— O tak, pani... i wszelka zwłoka jest dla mnie zgubą.
— Biedna!...
— Mogłoby temu zaradzić jedynie postanowienie królewskie.
— Och, Jego Królewska Mość łatwo da się do tego skłonić. Skaże panów radców parlamentu na wygnanie i sprawa załatwiona.
— Tak, ale wtedy sprawa ulegnie odroczeniu na czas nieograniczony.“(8)
malowanie warszawa |Repliki zegarków |alveo