- A gdyby mnie zatrzymano
Bloczki betonowe |Płytki podłogowe |listwy podłogowe

„— A gdyby mnie zatrzymano Różne sprawy mogą się wydarzyć.
—Mój brat nie jest dzieckiem. Zabrzmiało to trochę jak przygana, więc Karol nie odezwał się więcej na ten temat.
Okazało się jednak, że nawet dwa konie (z jeźdźcami, oczywiście) nie podołają ciężarowi skór.
— Chyba... żebyśmy szli pieszo.
— To zły pomysł — zauważył Toimniża. — Piesza wędrówka w jedną tylko stronę potrwa dłużej niż dwukrotny przejazd stąd do Laramie.
— Więc co proponujesz
— Połowę skór zawieziemy teraz, połowę za drugim razem.
I tak też postanowili uczynić. Przed wyjazdem zabarykadowali domjaskinię, zatarasowali wejście do stajenki, by żaden czworonóg nie mógł go sforsować.
Podróż ku Laramie odbyła się bez przeszkód, poza tymi, które wynikły z ukształtowania terenu, dzikich bezdroży i wiosennych strumieni przegradzających raz po raz trasę.
Na milę, a może na dwie przed osiągnięciem fortu rozstali się nad samym brzegiem srzeki. Tu miał czekać Indianin, a Karol wracając wzdłuż piaszczystych ławic i zielonych krzewów nad wodami Laramie (bo tak nazywała się właśnie) nie mógł ominąć przyjaciela.
— Co mam ci przywieźć — zapytał. — A może wolisz pieniądze
— Ufff... dlaczego mój brat tak do mnie mówi
— Dlatego, że co najmniej połowa skór należy do zwierząt, które ty sam ustrzeliłeś. A więc i połowa zapłaty jest twoja. Chyba nie zaprzeczysz i dlatego nie możesz odmówić.“(5)



Nadproża |Szkolenia Warszawa |